poniedziałek, 30 lipca 2012

Come back


To była długaaaaa przerwa.
Ale wróciłam i znowu biorę się za prowadzenie bloga :)
Przez ostatni tydzień byłam na Mazurach – niestety nie mam zbyt wielu zdjęć. Przez pierwsze dni nikt nie miał ochoty robić mi zdjęć :( a później przy  zmianie obiektywów zabrudziłam lustrzankę w środku i niestety na tym robienie zdjęć skończyło się definitywnie.
A jak było? Troszkę nudno…ale ogólnie fajnie :) Pierwsze byliśmy w Małej Hucie, a następnie w Borkach, gdzie poza jeziorem, ciszą, spokojem i dziesięcioma domami na krzyż, nie doszukałam się żadnych atrakcji turystycznych :D Wróciłam cała pogryziona przez komary ze spuchniętą stopą i bąblami na całym ciele :P