poniedziałek, 30 stycznia 2012

30/01

Uprzedzając pytania - tak zmarzłam, może dlatego nie jestem do końca przekonana co do estetyki zdjęć, jednak nic nie mogę na to poradzić, że już przy pierwszym 'pstryku' miałam ochotę uciekać do domu :) Nigdy więcej! Od następnego posta, jeśli będzie robiony na dworze,  będziecie oglądać zamiennie Ann w kożuchu lub Ann w puchowej kurtce :) 












ramoneska - terranova %%%
koszula - sh + diy
spodnie - Sklep Stylio
buty - dr Martens 
torba - topshop
pierścionek wąż - sh
Ann
           
okulary - no name

9 komentarzy:

  1. Fajny outfit :) ja też ostatnio zmarzłam ale miałam spotkanie biznesowe i w wyciągniętym swetrze po kolana nie za bardzo mogłam wyskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna stylizacja! Myślę, że warto było zmarznąć...w tym "zawodzie" jest to nieuniknione ;P

    Pozdrawiamy i również dodajemy do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  3. LOVE YOUR BLOG!! IF YOU WANT FOLLOW ME ON GOOGLE FRIENDS AND I WILL BE HAPPY TO FOLLOW YOU BACK <3
    XOXO
    A_C'EST MOI
    LAMODEOUICESTMOI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  4. HI SWEEETIE..:) I FOLLOW YOU OF COURSE <3
    XOXO
    A_C'ET MOI
    LAMODEOUICESTMOI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  5. swietna stylizacja! love it!

    visit my site:)
    http://pinch-of-imagination.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowna stylizacja . obserwujemy ?? ; 3

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowna stylizacja ;D

    Dodaje się do obserwowanych ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. takie buciki mi się marzą ^^

    OdpowiedzUsuń